Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Legnica
Solidarność idzie na stolicę

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
"Mamy dziś wrażenie, że ludzie przechodzący na renty lub emerytury są traktowani, jako towar odrzucony, złej jakości, wybrakowany".

Rozmowa z Bogdanem Orłowskim, przewodniczącym Zarządu Regionu Zagłębie Miedziowe NSZZ „Solidarność”.

- Minął rok od powstania gabinetu premiera Donalda Tuska. NSZZ „Solidarność” nie pozostawia na poczynaniach rządu suchej nitki. Brak rzetelnej i uczciwej debaty o nurtujących dziś wszystkich Polaków problemach, nie ma konkretnego dialogu ze społeczeństwem. To najpoważniejsze zarzuty wobec ekipy rządzącej. „Solidarność” prowadzi kampanię związkową pod hasłem „Godna praca, godna emerytura”. Już jesteśmy świadkami fali społecznych protestów. Czy naprawdę jest tak źle?

- Ludzie pracy w tym Związek Zawodowy „Solidarność” nigdy nie miał złudzeń, że expose premiera Donalda Tuska to pięknie wybarwiona pijarowsko bańka mydlana. Kwestią czasu było, kiedy ta bańka pęknie. Minął akurat rok od urzędowania gabinetu koalicji PO i PSL i widać co z bańki mydlanej zostało. Owszem, zauważyliśmy parę cudów obiecywanych w kampanii wyborczej, ale trzeba je traktować w cudzysłowie. Jako niezależny związek chcemy, by wszyscy pracownicy, ci, którzy zaczynają dziś pracę, którzy są u progu i w środku swojej kariery zawodowej, a zwłaszcza ci, którzy lada moment przejdą na emeryturę, by wszyscy mieli zagwarantowane prawo godnej emerytury.

Mamy dziś wrażenie, że ludzie przechodzący na renty lub emerytury są traktowani, jako towar odrzucony, złej jakości, wybrakowany, drugiej czy trzeciej kategorii. Po ciężkiej i wieloletniej pracy ludzie mają prawo do godnego funkcjonowania w codziennej rzeczywistości. Ludzie pracy mają zasadne prawo do otrzymywania godnego wynagrodzenia za wykonaną pracę.

- Czy nauczyciele – waszym zdaniem - słusznie protestują w sprawie „pomostówek?

- Ocena jest bardzo prosta. Podstawą naszej krytyki wobec obozu rządzącego jest brak dialogu społecznego. Dzięki „Solidarności”, wiele lat temu powstała Trójstronna Komisja ds. Społeczno – Gospodarczych, powstały Wojewódzkie Komisje Dialogu Społecznego, w których mieliśmy nadzieje rozwiązywać problemy praktykując dialog społeczny pomiędzy stronami. W ostatnich miesiącach premier Donald Tusk i  koalicyjny rząd PO i PSL pokazały, jak oni rozumieją pojęcie dialogu : rząd mówi, a pracownicy i reprezentujące ich związki zawodowe powinny tylko słuchać, pokornie wykonywać polecenia i cieszyć się, że w ogóle jest praca.

Nie na tym polega społeczny dialog w cywilizowanym i demokratycznym państwie Unii Europejskiej. Jesteśmy otwarci i przygotowani na merytoryczne i konstruktywne rozmowy. Zwrócił pan uwagę na problem nauczycieli. Jeśli dzisiaj mówimy o emeryturach pomostowych, to nie myślimy tylko i wyłącznie o wielce zasłużonej i ciągle niedocenianej grupie zawodowej, jaką są nauczyciele, bo w wielu grupach zawodowych, są stanowiska pracy gdzie wykonuje się pracę w warunkach szczególnych lub o szczególnym charakterze i są uzasadnione przyczyny przechodzenia na wcześniejsze emerytury. Kluczem powinny być kryteria medyczne a nie kiedy, kto się urodził i kiedy rozpoczął pracę, jak proponuje koalicja Platformy Obywatelskiej i PSL.

Jak czytelnicy Expressu Legnickiego zauważyli w ostatnich wydaniach tygodnika, reklamę naszej kampanii w mediach „Godna praca, godna emerytura” zaczęliśmy dość oryginalnie i nietypowo. Artykułujemy problemy pracownicze i  pokazujemy społeczeństwu Zagłębia Miedziowego, że ustawy przyjmowane w Sejmie i Senacie nie są głosowane przez anonimowych ludzi lecz za te rozwiązania odpowiadają konkretni parlamentarzyści. To jest dopiero początek naszej determinacji, mamy pomysły i będziemy je realizować. Będziemy skrupulatnie patrzeć na ręce i poczynania rządzących. Dlatego pokazujemy mieszkańcom regionu Zagłębia Miedziowego, dzięki komu wielu ludzi może nie dożyć emerytury, dzięki komu ciągle zbyt wielu pracowników nie może pracować w godnych warunkach a za wykonaną pracę otrzymują ciągle małe - zbyt małe wynagrodzenie.

- Jeszcze niedawno byliśmy świadkami zbiorowego sporu pracowników największego na Dolnym Śląsku pracodawcy. To rzadkość, by wszystkie centrale związkowe w Polskiej Miedzi mówiły jednym głosem domagając się podwyżek i sprzeciwiając się konsolidacji przemysłu górniczego i hutniczego.

- Zacznę od gratulacji i podziękowań dla kolegów związkowców za wielką determinację i odpowiedzialność, bo wykazali się ogromną zbiorową mądrością. Górnicy Polskiej Miedzi zawsze zasługiwali i zasługują na godne wynagrodzenia i właściwe warunki pracy, bo jest to praca w szczególnie trudnych warunkach. Jeśli spółka wypracowuje zyski, a w przypadku KGHM, tak właśnie jest, to oczekiwania wysokości wynagrodzenia na poziomie nieco wyższym od inflacji, nie jest chciejstwem pracowników. To nie były jakieś wygórowane i astronomiczne żądania płacowe. Nieprzemyślane kolejne i dziwne pomysły konsolidacji oddziałów tej spółki, były planami jak słynne już pomysły „racjonalizatorskie”.

- W ostatnim czasie napłynęły niepokojące sygnały z fabryki Volkswagena w polkowickiej strefie ekonomicznej. Jak dziś wygląda tam sytuacja? Czy jako związek, otrzymujecie jakieś inne sygnały, że w którymś z zakładów w naszym regionie źle się dzieje, że wybuchły protesty i spory pracowników z pracodawcą.

- Znamy sytuację w Grupie Volkswagen Polska w Polkowicach. Światowy kryzys finansowy dotknął także branży motoryzacyjnej. Wiemy, że wielu pracowników tej firmy ma wolne, niektórzy są na bezpłatnych - inni na płatnych urlopach wypoczynkowych. Pracownicy Volkswagena przyjęli z pokorą te decyzje.

Na razie nie ma tam żadnych protestów ani demonstracji. Prowadzone są bardzo odpowiedzialne i merytoryczne rozmowy, by obecna recesja, w jak najmniejszym stopniu odbiła się na firmie i jej pracownikach.

- Czy istnieje realna obawa, że cała produkcja wraz z kapitałem ludzkim Volkswagena zostanie przeniesiona do spółki – matki w Niemczech?

- Nie sadzę, by tak się stało. Trudno mi mówić o szczegółach i wypowiadać się w imieniu tej firmy. Mamy nadzieję, że sytuacja w Polkowicach ustabilizuje się a firma będzie nadal jednym z liderów gospodarczych w regionie.

- Na koniec proszę powiedzieć parę słów o planowanej 3 grudnia w stolicy manifestacji związkowej. Ostatnio związkowcy Solidarności pod gmachem Sejmu mieli wypisane na sztandarach hasło „Cudu nie ma, wszystko ściema”. Będą podobne transparenty?

- W stolicy reprezentować będziemy wiele grup zawodowych - mając nadzieję, że rząd i parlament przestanie zachowywać się wrogo do ludzi pracy i zacznie szanować w swoich decyzjach pracobiorców. PO i PSL proponuje polskim pracownikom w wielu zawodach, że nie otrzymają ani jednej emerytury, bo tego momentu nie dożyją.

W środę, 3 grudnia, będziemy bronić pracowników. Nie ma naszej zgody na liberalne zmiany w „pomostówkach” i  innych niekorzystnych propozycji PO i PSL, które są krzywdzące dla ludzi pracy, 3 grudnia będziemy widoczni w stolicy. Mamy ciekawe pomysły na tę manifestację, chcemy być oryginalni i skuteczni.

- Dziękuję za rozmowę.


Tomasz Jóźwiak



o © 2007 - 2024 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Sobota 20 kwietnia 2024
Imieniny
Agnieszki, Amalii, Czecha

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl