Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Legnica
Udana operacja przeszczepu rogówki

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Pamiętacie tego maluszka? Szymek Jakubowski został poddany operacji przeszczepu rogówki. I widzi na jedno oczko.

Historia maluszka z podstołecznego Pruszkowa stała się głośna niemal w całym kraju. 5-miesięczny Szymon Jakubowski od urodzenia nie widzi. Cierpi na zmętnienie rogówki i zrośnięcie twardówki z rogówką w obu oczkach. Wybawieniem dla niego jest przeszczep rogówek. Wszystko układało się pomyślnie. Rodzicom udało się zebrać pieniądze na potrzebną operację. Do akcji zbierania środków finansowych przyłączyła się m.in. Fundacja "Na ratunek dzieciom Zagłębia Miedziowego". Mieszkańcy naszego regionu podarowali ponad 40 tys. zł. Kilka tygodni temu Agnieszka i Andrzej Jakubowscy wraz z synkiem wylecieli do Londynu, gdzie na maluszka czekała rogówka sprowadzona ze Stanów Zjednoczonych. Niestety planowana operacja nie doszła do skutku, ponieważ rogówka okazała się nieodpowiednim materiałem do przeszczepu. Cała rodzina wróciła do Polski.

Kilka dni temu w mieszkaniu Szymka zadzwonił telefon. Po drugiej stronie słuchawki mówił lek. med. Dariusz Dobrowolski z Kliniki Ocznej w Szpitalu Kolejowym w Katowicach. Powiedział krótko: "możemy podjąć się przeszczepu rogówki u Szymka". Okazało się bowiem, że jest gotowa rogówka do przeszczepu, bo ktoś czekający w kolejce w tym terminie jest chory. Decyzję trzeba podjąć natychmiast. Ale Szymek w tym czasie jest z mamą w przychodni na szczepieniach okresowych. Szczepienie może być przeciwwskazaniem do operacji.

"Szybki telefon mamy Agnieszki do przychodni - niestety - jest już po szczepieniu. Agnieszka próbuje dodzwonić się do dr Dobrowolskiego, ale telefon nie odbiera. Próbuje do wieczora. W międzyczasie trwa gorączkowa narada. Czy czekać do grudnia na dr Nischala, czy decydować się na operację w Katowicach. Padają argumenty: co się stanie, gdy na 13 grudnia dr Nischal nie znajdzie dawcy? A jak Szymek akurat będzie chory? Następny termin dopiero w połowie stycznia, następny w połowie lutego... A czas płynie i z każdym dniem maleją szanse, że dziecko nauczy się widzieć. Czy polscy specjaliści mają odpowiednie doświadczenie? Dlaczego zdecydowali się wykonać tę operację, skoro kilka miesięcy temu radzili czekać, aż dziecko będzie starsze?", pisze na swoim blogu Dariusz Jakubowski, wujek maluszka.

Nazajutrz do mamy Szymonka zadzwonił Dobrowolski. Lekarz uprzedza, że jeśli Szymek ma być operowany, to przeszczep musi być przeprowadzony natychmiast. "O 8.30 jesteśmy w drodze do Katowic. Co za szczęście, że droga jest dwujezdniowa.... Szymek już bardzo głodny (od 4. rano kiedy ostatnio jadł już minęło trochę czasu, a lekarze zalecili ścisłą dietę) za Częstochową daje znać, że to pora na jedzenie. Na szczęście mama i ciocia Marta stają na wysokości zadania. Maluch zmęczony usypia...., pisze dalej wujek Darek.

Tuż przed godz. 15. rodzice z synkiem wchodzą do gabinetu. Opinia pediatry będzie kluczowa. Na szczęście wszystko jest w porządku i można dokonać przeszczepu. Operacji podejmuje się zespół lekarzy pod kierunkiem prof. Wylęgały. O 16.20 Szymek z mamą znikają za drzwiami bloku operacyjnego. "Wreszcie anestezjolog i pielęgniarka przynoszą Szymka. Lewe oczko zaklejone na amen. Wybudzony z narkozy, ale jeszcze nie wie czy ma spać, czy narzekać. Decyduje się na sen....Operacja przeszła bez komplikacji. Wszystkie inne narządy oka były sprawne....Czy rogówka się przyjmie? Czy nie będzie komplikacji? Czas pokaże.... Za dużo dobrych ludzi zrobiło tak mnóstwo fantastycznych rzeczy, aby teraz mogło się to nie udać! Ja już kupuję strój św. Mikołaja, aby wręczyć Szymkowi gwiazdkowe prezenty. Chyba nie przestraszy się jak mnie zobaczy w tym przebraniu? Powinien pamiętać głos wujka ....", czytamy dalej na blogu.

Zdaniem lekarzy, operacja się udała. 40 szwów utrzymuje nową rogówkę. Co kilka godzin maluszek przyjmuje kroplówki. A co najważniejsze - Szymonek widzi na jedno oczko! "Stara się dosięgnąć zabawkę, wodzi oczkami za przesuwającą się ręką mamy. Czy widzi normalnie, ostro - tego nie wiem... Wczoraj Szymek znowu pojechał na salę operacyjną. Pełna narkoza. Tym razem lekarze sprawdzali czy z nową rogówką jest wszystko w porządku. Jak na razie są zadowoleni z wyników operacji, nie znaleźli nic niepokojącego", pisze dalej Dariusz Jakubowski.

Rodzice maluszka zastanawiają się teraz, czy nowa rogówka się przyjmie i czy ich synek będzie widział. Odpowiedź poznamy najwcześniej po dwóch lub trzech miesiącach.


Tomasz Jóźwiak



o © 2007 - 2024 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Czwartek 18 kwietnia 2024
Imieniny
Apoloniusza, Bogusławy, Go?cisławy

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl