Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk


Legniczanin Mistrzem Polski Weteranów

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
W Spale odbyły się XXIII Mistrzostwa Polski Weteranów w Lekkiej Atletyce. Do walki o najwyższe laury stanął zawodnik Feniks Legnica - Andrzej Lota.
Legniczanin Mistrzem Polski Weteranów

Legniczanin Mistrzem Polski Weteranów
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Legniczanin Mistrzem Polski Weteranów
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Legniczanin Mistrzem Polski Weteranów
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.Legniczanin Mistrzem Polski Weteranów
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

Andrzej Specjalizuje się w biegach długodystansowych jednak w tym roku postanowił sprawdzić się na dystansie 1000 m.

Start można uznać za bardzo udany, ponieważ Andrzej wywalczył złoty medal Mistrzostw Polski na dystansie 1000m w kategorii M40. Jego czas: 02:41.44 jest jego rekordem życiowym. I czasem gorszym o ponad sekundę od Halowego Rekordu Polski! (2:40.14, Tadeusz PIETRZAK, 14.02.1998).

Kilka słów od samego Andrzeja: - Rozgrzewkę rozpocząłem 40 min. przed startem na hali przylegającej do głównego kompleksu z bieżnią lekkoatletyczną, po dwudziestu minutach lekkiego truchtu i kilku interwałach, byłem dość dobrze rozgrzany. Przebiegłem jeszcze 500-600 metrów dla zaznajomienia się z nawierzchnią i byłem gotowy do biegu. Nie czułem żadnych emocji poza lekkim zdenerwowaniem.

Na starcie stanęło 16 zawodników z kategorii M35 i M40, spory ścisk, jak na cztery tory bieżni. Wystrzał z pistoletu i start. Rozpocząłem bieg.

Pierwsze 200m zamknąłem w czasie 31s. Następne okrążenie 32s i poprawa pozycji o dwa miejsca. W tym momencie biegu czułem się świetnie, ale obawiałem się o swoją wytrzymałość - wszak było zdecydowanie za szybko. Na trzecim okrążeniu ustabilizowałem tempo i biegłem już bardzo spokojnie, i co najważniejsze - płynnie. Fantastyczny hałas jaki tworzyli znajomi rozbrzmiewał na każdym okrążeniu i bardzo motywował do walki.

Podczas piątego, a zarazem ostatniego okrążenia, odparłem atak mojego bezpośredniego konkurenta i dobiegłem pewnie do mety z przewagą około 4-5

metrów nad rywalem. Dwaj poprzedzający mnie zawodnicy to konkurenci z kategorii M35.

To był świetny bieg uwieńczony pięknym sukcesem.


fenikas



o © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl