Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Legnica
Łapówka mnie razi

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Przed Sądem Okręgowym odbyła się kolejna rozprawa w procesie Emiliana Stańczyszyna, byłego burmistrza Polkowic, któremu prokuratura zarzuca przyjmowanie korzyści majątkowych. Wraz z burmistrzem na ławie zasiadło sześciu biznesmenów. Podczas rozprawy nie obyło się bez słownych utarczek.

Była to już druga rozprawa w tym głośnym procesie. Na dzisiejszej, przewodniczący składu sędziowskiego, Witold Wojtyło, (na zdjęciu) odczytał oskarżonym protokoły zeznań, które składali w trakcie przesłuchań w prokuraturze i na policji.

Oskarżony Wacław K., były prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Miejskiej, potwierdził dziś przed sądem, że przyznaje się do popełnionych czynów, ale nie złoży dodatkowych wyjaśnień. Odmówił również udzielania odpowiedzi na pytania sądu, prokuratora i współoskarżonych.

Największe emocje wzbudziło wystąpienie kolejnego z oskarżonych, Franciszka G., który oświadczył, że niektóre zeznania zostały wymuszone przez prokuraturę i funkcjonariusza policji, który go przesłuchiwał.

- Niektóre złożone przeze mnie wyjaśnienia zostały dopisane przez prokuratora. W jedynym przypadku nie przeczytałem protokołu swoich zeznań, bo nie miałem okularów - tłumaczył dziś Franciszek G.

Na pytanie sądu, dlaczego oskarżony - w tym przypadku - podpisał swoje zeznania, Franciszek G. odparł, że zawierzył przesłuchującemu go prokuratorowi.

- Dostałem ultimatum od prokuratora i policjanta, że jeśli przyznam się do łapówek, to nie pójdę do aresztu. Nie wytrzymałbym więzienia, mam żonę i pięcioro dzieci. Wolałbym chyba umrzeć, niż pójść siedzieć. Słowo "łapówka" mnie razi - kontynuował Franciszek G.

Obecny na sali prokurator oświadczył, że dzisiejsze wyjaśnienia oskarżonego Franciszka G., nie tylko obrażają powagę instytucji prokuratury, ale i jego kolegów, poza tym, są to czyste pomówienia.

Wyjaśnienia złożył jeszcze dziś Waldemar F., który nie przyznał się do stawianych mu czynów. Za tydzień, 23 kwietnia, kolejna rozprawa, na której ewentualne wyjaśnienia złożą: Emilian Stańczyszyn, (zgodził się na publikację w mediach swojego nazwiska i wizerunku - przyp.red.) oraz Marek J., Piotr S. i Janusz I.


tom



o © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl