Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Legnica
Jak po wypadku to na lipiec!

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Mariana Sierakowska i Szymon Tkaczyk przeżyli szok, gdy okazało się, że ortopeda będzie mieć dla nich czas dopiero w lipcu. Już następnego dnia po wypadku mieli się zgłosić na badania kontrolne, ale nie ma dla nich miejsca w kolejce.
Jak po wypadku to na lipiec!
kliknij na zdjęcie, aby powiększyć.

- Lipiec to termin, który usłyszeliśmy zarówno w szpitalnej poradni jak i w poradni przy hucie - mówi Mariana Sierakowska. - A przecież mamy uszkodzone kręgosłupy. Mamy tyle czekać na pomoc?

Tydzień temu mieli wypadek. Na al. Rzeczypospolitej samochód, w którym siedzieli na miejscu pasażerów wjechał w inny pojazd. Karetki zawiozły ich do szpitala, gdzie założono im kołnierze ortopedyczne. Mieli się zgłosić już na następny dzień do lekarza rodzinnego i dostać skierowanie na badania kontrolne. Tak zrobili. Jak się jednak okazało, nawet osoby po wypadkach muszą czekać w kolejce i to kilkumiesięcznej.

- W przychodni szpitalnej jest szansa, by ortopeda przyjął pacjenta pięciu pacjentów z kolejki, ale ludzie tam czekają od piątej rano na zapisy - tłumaczy 19-letni Szymon Tkaczyk.

Próbowali trzy dni. Dziś Mariana Sierakowska przekonała pacjentów, że chce się tylko dowiedzieć od lekarza, czy jest szansa na przyjęcie w tym tygodniu.

- Lekarz już na wejściu zaczął na mnie krzyczeć, że to nie jego wina i niech piszę skargę do rzecznika pacjentów - wspomina legniczanka.

Młodzi pacjenci udali się więc do Grażyny Sokołowskiej, pełnomocnika do spraw praw pacjenta w szpitalu. Udało jej się przekonać poradnię, by oboje przyjęto już 22 marca na obserwację. Jak to się udało, o tym Sokołowska nie chciała z nami rozmawiać.

- Mamy w tym roku jeszcze większe obłożenie pacjentów, ponieważ poradnia przy hucie dostała mniejszy kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, a my mamy na tym samym poziomie - tłumaczy Dariusz Dębicki, zastępca dyrektora do spraw lecznictwa Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy. - Wiadomo, że pacjent szuka pomocy najpierw w szpitalu, stąd tak odległe terminy dla pacjentów nie wymagających nagłego leczenia. To wina Funduszu, a nie szpitala.

Poszkodowani w wypadku nie chcieli czekać nawet tygodnia na wizytę. Z każdym dniem coraz gorzej się czują. Skontaktowali się ze szpitalem powiatowym w Lubinie. Jutro jadą na obserwację do ortopedy.


TOW



o © 2007 - 2024 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
Dzisiaj
Poniedziałek 15 lipca 2024
Imieniny
Henryka, Igi, Włodzimierza

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl