Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Legnica
Promień światła utrwalił powstanie

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Karabinu nie dostał, bo był za młody. Jego bronią był aparat fotograficzny. Na kliszy uwiecznił walki Powstania Warszawskiego.

Zbigniew Grochowski, rocznik 1927, to żywa legenda. Zamiast pistoletu maszynowego trzymał w ręku aparat fotograficzny. Biegał za kolegami powstańcami i robił zdjęcia z walk. To, co w 1944 roku udało mu się uwiecznić na kliszy, dziś można obejrzeć w Legnickiej Bibliotece Publicznej.

Nasz bohater nie miał łatwego dzieciństwa. Jak wielu jego rówieśników, zamiast cieszyć się urokami młodości, musiał zmierzyć się z twardą i brutalną rzeczywistością. Miał 12 lat, gdy wybuchła II wojna światowa. Los rzucił młodego Zbyszka wraz z rodzicami do Warszawy. Zamieszkali na Starym Mieście. Musieli egzystować pod zmienionym nazwiskiem, bo jego ojciec (przed wojną był dziennikarzem) od razu zaczął aktywnie działać w konspiracji. Wacław Stefan Zabłocki to była nowa tożsamość młodego Zbyszka, który od razu postanowił uczestniczyć w "kompletach", tajnym nauczaniu.

- Gimnazja, licea i wszystkie wyższe uczelnie były wtedy zamknięte. Za noszenie szkolnych podręczników groziło natychmiastowe aresztowanie i w najlepszym razie wywózka na przymusowe roboty do Niemiec – opowiada nasz bohater.

Jak wielu jego rówieśników, młody Zbyszek szybko wstąpił do Szarych Szeregów. Jego starsi koledzy służyli już w Armii Krajowej. W harcerstwie "Wacek" odpowiadał za przenoszenie meldunków z miejsca na miejsce. To wtedy "zachorował" na fotografię. W tamtych czasach także posiadanie aparatu fotograficznego było surowo zakazane. Robienie zdjęć groziło nawet rozstrzelaniem. Ale pan Zbigniew był nieugięty i uparty. Pasja robienia zdjęć przewyższała wszelkie nakazy i zakazy. Narzędziem pracy młodego chłopaka ze Starówki stał się Kodak Retina z wysuwanym obiektywem.

- Wielokrotnie malowaliśmy słynne "kotwice" na ścianach domów, kolportowaliśmy tajne biuletyny i z ukrycia robiliśmy zdjęcia ulicznych egzekucji popełnianych przez hitlerowców. Niektóre z tych fotografii trafiały do konspiracyjnego wywiadu w Wielkiej Brytanii – kontynuuje pan Zbigniew.

Był 1 sierpnia 1944r. W stolicy wybucha Powstanie. W pierwszym miesiącu walk, młodemu Zbyszkowi udało się zrobić kilkanaście fotografii. Na kliszy udało mu się uwiecznić pierwsze powstańcze walki batalionów AK. Wkrótce potem pan Zbigniew wraz z matką zostali wywiezieni na przymusowe roboty do Niemiec. Ojciec natomiast trafił do obozu pracy w Neugamme pod Hamburgiem, którego niestety nie przeżył.

Po zakończeniu wojny pan Zbigniew wrócił do zniszczonej stolicy. W maju 1945r. zrobił kilkaset fotografii zburzonej Warszawy. Ale zanim do niej przybył, musiał pokonać morderczą podróż w przeładowanym pociągiem z Lublina do Warszawy. Widok tej wyprawy uwiecznił na jednym ze swoich zdjęć. Większość zachowanych fotografii zdobi dziś mury Muzeum Powstania Warszawskiego. Niektóre z nich można również oglądać w Legnickiej Bibliotece Publicznej.

- W taki oto sposób promień światła utrwalił przeszłość na czarno – białym filmie – podsumowuje Zbigniew Grochowski.

Po wojnie pan Zbigniew zdał maturę i dostał się na Uniwersytet Marii Curie – Skłodowskiej w Lublinie. Podczas swoich studiów pracował jako nauczyciel w Technikum Chemicznym. Po obronie dyplomu na wydziale przyrodniczym, los rzucił go na ziemię legnicką. Od 1952r. przez 44 lata uczył w legnickim Techniku Spożywczym. Za swoją działalność społeczną i zawodową został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi i srebrnymi odznakami, m.in. Zasłużonego dla Dolnego Śląska czy Zasłużonego dla Oświaty Województwa Legnickiego.


Tomasz Jóźwiak



o © 2007 - 2020 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl

Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl
Znajdź wydarzenie
na naszym afiszu
Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl
 
Dzisiaj
Niedziela 12 lipca 2020
Imieniny
Brunona, Jana, Wery

tel. 660 725 808
tel. 512 745 851
reklama@otomedia.pl
Ogłoszenia nieruchomości