Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Legnica
Jestem "za", a nawet bardzo

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Nowe skrzyżowanie świetlne u zbiegu ulic Witelona i Młynarskiej wciąż wzbudza u naszych Czytelników wiele skrajnych opinii. Dziś przytaczamy jedną z nich – pozytywną.

Nowa sygnalizacja świetlna krzyżująca Witelona z Młynarską działa od kilku tygodni. Już w pierwszych dniach funkcjonowania tego skrzyżowania, wśród kierowców odezwało się wiele krytycznych głosów. Zmiana organizacji ruchu na tym odcinku miała usprawnić poruszanie się w tej części miasta. Niektórzy kierowcy są jednak innego zdania. Oto jak komentują powstanie tego skrzyżowania nasi czytelnicy: "kolejne wąskie gardło na naszych ulicach. Usilnie dąży się do zakorkowania naszego miasta.

Te światła były potrzebne jak przysłowiowa dziura w moście. Do tego kompletny brak synchronizacji świateł w całym mieście", "To skrzyżowanie to jakaś paranoja. W godzinach szczytu korki od placu Słowiańskiego do świateł na ul. Wrocławskiej! I od Wrocławskiej do feralnego skrzyżowania droga zakorkowana w godzinach szczytu", "Kolejny niewypał komunikacyjny. Samochodów w Legnicy przybywa a urzędnicy zamiast usprawniać ruch, to go stale utrudniają! Niedługo będziemy się zatrzymywać co 100 m na światłach zatruwając spalinami nasze miasto", "Władze miasta zafundowały nam kompletny chaos w tym miejscu". To tylko niektóre wypowiedzi naszych internautów.

Dzięki nowej krzyżówce, jadąc od strony placu Słowiańskiego możemy teraz skręcać w ulicę Młynarską, co wcześnie nie było możliwe. Wielu kierowców oburza się jednak tym, że na światłach do jazdy na wprost przeznaczony jest tylko jeden pas ruchu. Za skrzyżowaniem droga przechodzi w dwupasmówkę, ale w godzinach szczytu na samym skrzyżowaniu tworzą się korki.

Skrzyżowanie, które wywołuje wiele dyskusji. Fot. WFP

Ale jak to bywa na ogół w kontrowersyjnych sytuacjach, są dwie strony medalu. O ile nowa krzyżówka nie przypadła kierowcom do gustu, o tyle, piesi są wniebowzięci. Pani Elżbieta Wojciechowska mieszka dziś przy ul. Parkowej, ale wcześniej przez wiele lat zajmowała mieszkanie przy ul. Witelona. Pamięta czasy, gdy ulica Witelona była węższa i gdy w tym samym miejscu było przejście dla pieszych.

- Kiedy ulicę poszerzono o dodatkowy pas ruchu kosztem parku, zlikwidowano przejście dla pieszych, a w zamian postawiono kładkę. Gdy po latach "pasy" wróciły na swoje miejsce przy okazji budowy tego skrzyżowania, pewnie nie tylko ja, ale i wielu okolicznych mieszkańców jest z tego powodu bardzo zadowolonych. Teraz bardzo dużo osób korzysta z tego naziemnego przejścia, szerokim łukiem omijając kładkę, która moim zdaniem już powinna dawno być zdemontowana.

Bo ze względu na swoją konstrukcję jest ona barierą architektoniczną dla osób starszych czy poruszających się na wózkach inwalidzkich, a nawet rodzice z wózkami z dziećmi mają nie lada problemy na stromym podjeździe. Nie mam nic przeciwko kierowcom, którzy wyrażają takie negatywne opinie na temat tego skrzyżowania, bo sama jestem kierowcą. Ale przejście dla pieszych właśnie w tym miejscu było bardzo potrzebne i wskazane. I nie zgadzam się z twierdzeniem, że nowa krzyżówka jest wadliwa tylko dlatego, że kierowcy jadący na wprost muszą stać na jednym pasie ruchu. Tylko, że wielu z tych kierowców zapomina, że piesi także są użytkownikami dróg – mówi nam pani Elżbieta.

Nasza Czytelniczka podniosła jeszcze jeden argument przemawiający za słusznością powstania tego skrzyżowania.

- Gdy nie było skrzyżowania, niektórzy kierowcy na tym odcinku w ogóle nie zwracali na obowiązujące w mieście ograniczenia prędkości do 50 km/h. Teraz przynajmniej muszą zwalniać, ale i tak przydałby się w tym miejscu fotoradar i większa kontrola policjantów pod względem przekraczania prędkości – dodaje Elżbieta Wojciechowska. Czekamy na kolejne opinie naszych internautów.


Tomasz Jóźwiak



o © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl